Nadejdą jednak takie dni, kiedy wypełni cię radość i światło anielskiej świadomości. Poczujesz, że jesteś zestrojony z własnym duchowym potencjałem, i że kontaktujesz się z twoimi Aniołami Stróżami. Takie dni nazywamy "drogowskazami". Wtedy to właśnie nasze światło świeci najjaśniej, nasza wizja jest najwyraźniejsza, mamy klarowniejsze poczucie duchowego celu i umiemy dojrzeć szerszy obraz własnego życia. Oprócz tego możemy czuć motywację, twórcze natchnienie i spełnienie emocjonalne. Byłoby błędem kurczowo trzymać się takich dni i desperacko próbować, by pozostać takim zawsze, ale jeśli będziemy z nich korzystać jak najpełniej, cieszyć się nimi kiedy trwają i pozwolimy, by były dla nas źródłem inspiracji, zanim życzliwie damy im przeminąć, nadejdą znowu i będzie ich o wiele więcej.
Stawanie się Aniołem nie polega na prowadzeniu życia wg przestarzałych wzorców religijnych czy moralnych. Anioły nie odrzucają własnych potrzeb, aby poświęcić się dla innych. Przeciwnie, kochają siebie tak mocno, że mają w sobie taki ogrom miłości, iż mogą się nią dzielić. To właśnie stanowi podstawowe ich posłannictwa. Anioły są jak przepełnione naczynia, z których przelewa się miłość i inni mogą się jej napić. Rozwój twojego anielskiego potencjału następuje dzięki spójności wewnętrznej, odpowiedzialności osobistej, poczuciu humoru, radości, nabywaniu wiedzy duchowej i duchowemu współuczestnictwu. Uczciwość wobec samego siebie jest głównym elementem twojego duchowego celu, podobnie jak szczęście osobiste. Zostaliśmy na pewno stworzeni do szczęścia. Szczęśliwi ludzie budzą szczęście w innych. Ci, którzy kochają siebie, wnoszą więcej miłości do świata, chcą się nią dzielić z każdym człowiekiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz